
[ Od 2014 · Brenna ]
NASZA
HISTORIA.
Grochowa Chatka to nie restauracja. To drewniana chata w lesie, w której babcia Ania od dekady gotuje to, czego sama nauczyła się od swojej babci.
Wszystko zaczęło się od jednego kotła grochówki postawionego przed starą chatą przy ulicy Góreckiej. Sąsiedzi przychodzili na miskę, turyści zachodzili z ciekawości. Dziś jesteśmy jednym z najczęściej polecanych miejsc w Beskidzie Śląskim — ale wciąż gotujemy tak samo. Od podstaw. Z miłością. Bez kompromisów.

[ Kalendarium ]
Pierwszy kocioł
Babcia Ania stawia kocioł grochówki przed starą chatą. Pierwsi goście — sąsiedzi i turyści z Cisownicy.
Drewniany ogródek
Budujemy zadaszony ogródek pod sosnami. Lampki, długie stoły, miejsce na 60 osób.
Pierogarnia
Otwieramy własną pierogarnię. Babcia Ania uczy córkę i wnuczkę swoich receptur.
4.8 / 5 w Google
146 opinii. Goście wracają każdej jesieni po grochówkę i jeszcze raz po Sylwestrze.
Dziś
Wciąż gotujemy od podstaw. Wciąż pies dostaje miskę wody. Wciąż witamy każdego jak rodzinę.
"Nie ma sekretu w mojej grochówce.
Po prostu nikt jej już tak nie gotuje."
— Babcia Ania